1. Dziś I niedziela miesiąca adoracyjna. Po sumie zmiana tajemnic różańcowych.
2. Dziś na Jasnej Górze Ogólnopolskie dożynki. Delegacja naszej parafii wyruszyła
o 5.30 na Jasną Górę.
3. Od jutra msze św. wieczorowe o godz. 18.00
4. We wtorek święto Narodzenia N. M. P. . W tym dniu zgodnie z tradycją poświęcenie
ziarna siewnego.
5. W najbliższą niedzielę 13 dzień miesiąca. Po sumie procesja z figurą fatimską
na nasz cmentarz parafialny. Zapraszam serdecznie do udziału w nabożeństwie.
6. Chłopców, którzy chcieliby zostać ministrantami zapraszam jutro po Mszy św.
wieczorowej na spotkanie.
7. Jak już zapowiadałem na ostatnią niedzielę września zaplanowana jest rocznica
KONSEKRACJI naszego kościoła. Rozpoczęliśmy już przygotowania do tego
wydarzenia.
Pragnę też, by zebrała się też grupa młodzieży, która śpiewała w dniu konsekracji.
8. Od najbliższej niedzieli rozpocznie się XVI Tydzień Wychowania pod hasłem:
Wychowanie i formacja we wspólnocie wiary.
9. Pielgrzymka mężczyzn do Sanktuarium św. Józefa w Nisku 19 września.
Plakat informujący wywieszony w gablocie przed kościołem.
10. Na stoliku wyłożone są gazety: Niedziela i Gość Niedzielny
11. Dziękuję za posprzątanie kościoła na dzisiejszą niedzielę i nowożeńcom za dekorację
kwiatową do prezbiterium.
Na najbliższą niedzielę proszę parafian z Piasku z numeru: 20, 12, 21, 22,24
12. W środę na wieczny odpoczynek odprowadziliśmy śp. Marię Paź.
Polećmy ją w naszej modlitwie
Wszystkim obchodzącym w tym tygodniu imieniny, urodziny lub inne radości osobiste,
rodzinne czy małżeńskie składam serdeczne życzenia.
Niech Was dobry Bóg błogosławi, a Matka Najświętsza i św. Józef
mają zawsze w swojej opiece.
Błogosławionej, spokojnej niedzieli
Katecheza, 5 września 2026.
„Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni” – miłosierdzie w patrzeniu na drugiego człowieka
Pan Jezus powiedział: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie,
a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone” (Łk 6,37). Słowa te
pokazują nam kolejny, bardzo ważny wymiar miłosierdzia. Miłosierdzie wyraża się nie
tylko w tym, co robimy dla drugiego człowieka, co do niego mówimy i jak się za niego
modlimy. Miłosierdzie zaczyna się jeszcze wcześniej – od tego, jak patrzymy na drugiego
człowieka i co o nim myślimy.
Każdemu z nas zdarza się oceniać innych. Widzimy czyjeś zachowanie i bardzo
szybko wyciągamy wnioski: „On jest leniwy”, „Ona jest egoistką”, „Z nim zawsze są
problemy”, „Ona myśli tylko o sobie”. Czasami wystarczy jedna sytuacja, jedno zdanie
albo zasłyszana od kogoś historia, abyśmy wydali opinię o człowieku. Problem polega na
tym, że najczęściej znamy tylko niewielką część jego życia. Nie wiemy przecież, co dzieje
się w jego domu. Nie znamy wszystkich doświadczeń, które nosi w swoim sercu. Nie
wiemy, z czym się zmaga, czego się boi ani dlaczego zachował się właśnie w taki sposób.
To, co widzimy, jest często tylko małym fragmentem znacznie większej historii.
Oczywiście nie oznacza to, że nie wolno nam oceniać ludzkich czynów. Jeżeli ktoś
kłamie, kradnie, poniża innych czy wyrządza krzywdę, trzeba jasno powiedzieć, że takie
zachowanie jest złe. Chrześcijańskie miłosierdzie nie polega na udawaniu, że zło nie
istnieje. Czym innym jest jednak powiedzieć: „To, co zrobiłeś, było złe”, a czym innym
stwierdzić: „Jesteś złym człowiekiem i nic dobrego już z ciebie nie będzie”. Możemy
ocenić czyn. Nie znamy jednak całego serca człowieka. Ono znane jest tylko Bogu.
Bardzo wyraźnie pokazuje to Ewangelia opowiadająca o kobiecie pochwyconej na
cudzołóstwie. Przyprowadzono ją do Jezusa i postawiono na środku. Wszyscy wiedzieli,
co zrobiła. Dla otaczających ją ludzi właściwie przestała być człowiekiem. Stała się
przede wszystkim „grzesznicą”, którą należało osądzić i ukarać. Wtedy Jezus
powiedział: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem” (J 8,7).
Po tych słowach oskarżyciele zaczęli odchodzić. W końcu pozostał tylko Jezus i kobieta.
Chrystus zapytał ją: „Nikt cię nie potępił?”. Odpowiedziała: „Nikt, Panie”. Wtedy
usłyszała: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz” (por. J 8,10–11).
W tej sytuacji widzimy, czym jest prawdziwe miłosierdzie. Jezus nie powiedział kobiecie,
że nic złego się nie wydarzyło. Nie nazwał jej grzechu dobrem. Powiedział przecież: „Już
nie grzesz”. Jednocześnie nie przekreślił człowieka z powodu popełnionego grzechu. Dał
tej kobiecie możliwość rozpoczęcia życia od nowa. Miłosierdzie nie mówi, że zło jest
dobre. Miłosierdzie mówi, że człowiek jest większy niż zło, które popełnił.
Pan Jezus był bardzo wymagający wobec zła, ale jednocześnie niezwykle
miłosierny wobec ludzi. Spotykał się z tymi, których inni odrzucali. Rozmawiał
z Samarytanką. Zatrzymał się przy Zacheuszu. Pozwolił podejść do siebie grzesznikom.
Nie patrzył na człowieka wyłącznie przez pryzmat jego przeszłości. Widział również to,
kim ten człowiek może się stać.