1. Rozpoczynamy Tydzień Modlitw o jedność chrześcijan. Hasło tygodnia: Jedno Ciało.
Jeden Duch. Jedna nadzieja. Potrwa do następnej niedzieli 25 stycznia.
2. Za tydzień niedziela słowa Bożego, ustanowiona w 2019 roku jeszcze przez papieża
Franciszka. Ojciec Święty pragnął, aby ten dzień był poświęcony celebracji,
refleksji oraz rozszerzaniu słowa Bożego.
3.W środę obchodzić będziemy Dzień Babci a w czwartek Dzień Dziadka.
Doceńmy te bliskie nam osoby w naszym życiu, bo przecież niejednokrotnie tak wiele im
zawdzięczamy. Pamiętajmy o nich w naszych modlitwach.
4. W środę też wspomnienie św. Agnieszki dz. m.
– w sobotę św. Franciszka Salezego – patrona dziennikarzy
5. Na stoliku Niedziela – Gość niedzielny
6. Dziękuję za porządki w kościele na dzisiejszą niedzielę.
Na najbliższą niedzielę proszę z numerów: 296, 273 i z ulicy Osiedlowej
7. Wizyta duszpasterska w tym tygodniu:
Dzień 14 ) – poniedziałek 19.01.2026
14.00 – od Czesława Urbaniak do rodziny Wdowiaków
Dzień 15 ) – wtorek 20.01.2026
14.00 – ulica Szeroka od rodziny Ślęzak do rodziny Ordona Rafała
Dzień 16 ) – środa 21.01.2025
14.00- ulica Osiedlowa
Dzień 17 ) – czwartek 22.01.2025
14.00 – od rodziny Rytwińskich do kapliczki
Dzień 18 ) – sobota 24.01.2025
9. 00 – ulica Szeroka od rodziny Kozdębów do rodziny Surowców
Wszystkim obchodzącym w tym tygodniu imieniny, urodziny lub inne radości
osobiste, pragnę złożyć jak najserdeczniejsze życzenia: zdrowia, pokoju i dużo ludzkiej życzliwości.
Niech w każdym dniu towarzyszy Wam opieka Bogurodzicy Maryi oraz obfite Boże błogosławieństwo.
Niech Duch Święty umacnia Was w pobożności i wzajemnej miłości.
Pozdrawiam wszystkie babcie i dziadków z racji ich święta.
By cieszyli się dobrym zdrowiem, poszanowaniem i życzliwą postawą wszystkich, którzy ich otaczają.
Wszystkim życzę spokojnej, błogosławionej niedzieli.
Katecheza 18 stycznia 2026.
Miłosierdzie Boga w przypowieści o synu marnotrawnym
Jedną z najpiękniejszych przypowieści, jakie pozostawił nam Jezus,
jest przypowieść o synu marnotrawnym. Często skupiamy się w niej na zagubionym synu
i jego postępowaniu. Jednak sercem tej przypowieści nie jest syn, lecz Ojciec – Ojciec miłosierny, który objawia nam, jaki naprawdę jest Bóg.
Młodszy syn prosząc ojca o część majątku daje mu do zrozumienia:
„chcę żyć bez ciebie, nie jesteś mi do niczego potrzebny”. Odejście syna jest
obrazem grzechu – odejścia od Boga, pragnienia samodzielności, życia
według własnych zasad. Ojciec jednak nie zatrzymuje syna siłą. Pozwala
mu odejść, bo prawdziwa miłość szanuje wolność, nawet wtedy, gdy
prowadzi ona do cierpienia. Najważniejsze dzieje się w chwili powrotu.
Ewangelia mówi, że ojciec wypatrywał syna. To niezwykle poruszający
obraz. Ojciec nie czeka obojętnie. On codziennie wygląda, tęskni, ma
nadzieję na powrót. Gdy tylko dostrzega syna z daleka, wzrusza się
głęboko, biegnie ku niemu, rzuca mu się na szyję i całuje go. W tamtych
czasach starszy, dostojny mężczyzna nie biegał. A jednak Ojciec łamie
wszelkie konwenanse, bo miłosierdzie jest ważniejsze niż godność, niż
sprawiedliwość po ludzku rozumiana.
Syn nie zdąży nawet wypowiedzieć całej przygotowanej mowy. Ojciec
nie robi mu wyrzutów, nie wypomina win, nie żąda wyjaśnień. Zamiast tego
przywraca mu godność: daje szatę, pierścień i sandały. To znak, że syn
znów jest dzieckiem, a nie sługą.
Dając synowi pierścień, Ojciec mówi: „Nadal jesteś moim synem.
Miłosierdzie Boga nie kończy się na samym przebaczeniu grzechów. Bóg
przywraca nam pełną godność dziecka Bożego i obdarza zaufaniem, mimo
że zna naszą słabość. To obraz sakramentu pojednania, w którym Bóg nie
tylko gładzi grzech, ale na nowo czyni nas swoimi dziećmi.
W tej przypowieści Ojciec wychodzi również do starszego syna, który
nie potrafi cieszyć się z powrotu brata. I tu widzimy kolejne oblicze
miłosierdzia: Ojciec cierpliwie tłumaczy, zaprasza do radości, nie potępia
także jego zamkniętego serca. Bóg jest miłosierny zarówno wobec tych,
którzy od Niego odeszli, jak i wobec tych, którzy są blisko, ale nie potrafią
kochać. Przypowieść o synu marnotrawnym objawia nam prawdę
fundamentalną: Bóg nie męczy się przebaczaniem. Jego miłosierdzie jest
większe niż każdy grzech. Każdy z nas może odnaleźć się w tej historii –
czasem jako młodszy syn, czasem jako starszy. Ale najważniejsze, byśmy
uwierzyli, że zawsze czeka na nas Ojciec.