NIEDZIELA ( odpust parafialny ) – 7.06.2026

1. Dzisiejsza niedziela odpustowa a jednocześnie I miesiąca. Zgodnie z zapowiedzią
zmiana tajemnic różańcowych w najbliższą niedzielę po sumie.

2. Do czwartku trwamy w oktawie Bożego Ciała. W te dni po Mszy św. procesja
Eucharystyczna wokół kościoła. W czwartek zakończenie Oktawy Bożego Ciała.
Błogosławieństwo dzieci oraz poświęcenie wianków, ziół i kwiatów.

3. W najbliższy piątek Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Światowy dzień
modlitw o uświęcenie kapłanów. Tego dnia z racji uroczystości nie obowiązku
powstrzymywania się od pokarmów mięsnych.. Odpust w parafii Tarnowska Wola.
Suma o godz. 10.30

4. Piątek to też dzień rocznicy wizyty apostolskiej św. Jana Pawła II w Sandomierzu.

5. W sobotę 13 dzień miesiąca – nabożeństwo fatimskie.

6. W sobotę też rocznica nominacji ks. bp Krzysztofa Nitkiewicza na biskupa
Sandomierskiego. Polecać będziemy goi w naszej modlitwie.

7. Tegoroczny Rajd Papieski odbędzie się 13czerwca. Początek tradycyjnie o godz. 9.00
w Sandomierzu. Trasa w tym roku będzie wiodła do Osieka. Wszystkie potrzebne
informacje dostępne są na stronie diecezjalnej.

8. Prasa Gość Niedzielny: Niedziela

9. Panu Bogu niech będą dzięki za piękną pogodę na dzisiejszą niedzielę, że dane nam
było szczęśliwie przeżyć nasze uroczystości odpustowe.
Dziękuję księżom: ks. Łukaszowi Malińskiemu dzisiejszemu celebransowi i kaznodziei,
księżom z dekanatu, posługującym w konfesjonale, dziękuję druhom strażakom, panu
organiście, zespołowi Cyganianki, niosącym figurę Fatimską, dziewczętom niosącym
obrazy, dzieciom sypiącym kwiaty chłopcom z dzwonkami, naszym ministrantom
i wszystkim parafianom i gościom, którzy uświetnili naszą uroczystość .

10. Dziękuję za porządki w kościele na uroczystość odpustową i ułożenie dekoracji
kwiatowej do prezbiterium.
Na najbliższą niedzielę proszę o porządek parafian z numeru: 233, 185, 187, 270, 300,
257

Wszystkim obchodzącym w tym tygodniu imieniny, urodziny lub inne radości osobiste,
rodzinne czy małżeńskie składam serdeczne życzenia.
Niech Was dobry Bóg błogosławi, a Matka Najświętsza i św. Józef
mają zawsze w swojej opiece.
Błogosławionej, spokojnej niedzieli.

Katecheza, 7 czerwca 2026.

Krzywdy cierpliwie znosić

Autor Księgi Mądrości Syracha poucza: „Cierpliwy do czasu dozna przykrości,
ale później radość dla niego zakwitnie” (Syr 1, 22). Tekst ten zachęca nas do cierpliwego
znoszenia krzywd. Zastanówmy się: Czym jest w ogóle krzywda? W jakich
środowiskach możemy jej doświadczyć? Czy zawsze trafnie ją oceniamy? Czy zawsze
oznacza ona umyślne działanie powodujące cierpienie drugiej osoby?
Z pewnością musi nam towarzyszyć świadomość wielkiej różnorodności charakterów,
temperamentów, uwarunkowań środowiskowych każdego człowieka. Często jest tak, że
to co dla jednego jest rzeczą zwykłą, dla drugiego jest nie do zniesienia i powoduje
poczucie skrzywdzenia. Oczywiście są normy obiektywne, które dotyczą wszystkich,
jednak w codziennych relacjach często problem tkwi w szczegółach.

Krzywd różnego rodzaju możemy doświadczać w wielu miejscach. Czasami
trudno o wzajemne zrozumienie i jasną komunikację, bo uczucia zaciemniają trzeźwe
patrzenie na sytuację i każdy chce pozostać przy swoim zdaniu. Stąd tutaj tak łatwo
o krzywdzenie się trwające latami, bo wspólne zamieszkiwanie pod jednym dachem daje
ciągle nowe okazje do wzajemnego ranienia się. Rany powstałe w wyniku tego bywają
głębokie, bo wyrządzone przez najbliższe człowiekowi osoby: ojca, matkę, rodzeństwo
czy same dzieci. Kolejnym miejscem znoszenia krzywd jest środowisko pracy, dziś tak
często mówi się o zjawisku mobbingu. Wszelkie zbyt długotrwałe sytuacje stresowe mają
czasami dramatyczne skutki dla życia poszczególnych pracowników. Jeśli braknie
gotowości do zrozumienia i szanowania swoich często rozbieżnych poglądów, to praca
staje się udręką.

Św. Siostra Faustyna zanotowała w swoim Dzienniczku: „Kiedy się żegnałam
z siostrami i już miałam odjechać, jedna z sióstr bardzo mnie przepraszała, że mi tak
mało dopomagała w obowiązku i że nie tylko mi nie dopomagała, ale że się starała
zawsze utrudniać. Jednak ja ją w duszy uważałam za dobrodziejkę wielką, bo
wyćwiczyła mnie w cierpliwości; do tego stopnia mnie ćwiczyła, że jedna ze starszych
sióstr wyraziła się tak – że siostra Faustyna to albo głupia, albo święta, bo naprawdę
przeciętny człowiek nie zniósłby tego, żeby tak ktoś stale robił na przekór. Ja jednak
zawsze zbliżałam się do niej z życzliwością. Starała się ta pewna siostra tak utrudniać mi
pracę w obowiązku, tak że pomimo mojego wysiłku, udało się jej nieraz coś zepsuć
z tego, co było dobrze zrobione – jako mi sama przy pożegnaniu zeznała, przepraszając
mnie bardzo. Nie chciałam wnikać w intencje jej, ale brałam to, jako doświadczenie
Boże…” (Dz. 632).

Jezus mówił: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie
naśladuje” (Mt 16, 24). Często tym krzyżem może być cierpliwe znoszenie krzywd ze
strony innych. Chodzi o to, aby przestać oczekiwać, że to inni się zmienią i uparcie żądać
od nich przemiany. Wymaganie od innych, by byli tacy jak my chcemy nie prowadzi do
niczego. Pierwszym krokiem do lepszego życia jest zmiana siebie. Stąd powinno się
zrezygnować z łatwego osądzania innych, bo dopiero wtedy, gdy podejmiemy trud pracy
nad sobą, będzie nam łatwiej zrozumieć bliźnich i znosić krzywdy przez nich zadawane.
W jaki sposób odpowiadać na krzywdę? Nie nerwami, pełnym nienawiści słowem,
rządzą odwetu, szukaniem sposobu odegrania się, ale milczeniem i modlitwą za
prześladowców. Pan Jezus mówił: „Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych,
którzy was prześladują” (Mt 5,44). Karę i odwet zostawmy zawsze Bogu, który jest
Sędzią „żywych i umarłych” i tylko On zna najgłębsze motywy ludzkiego działania.