1. Dziś II niedziela miesiąca z tacą inwestycyjną. Bóg zapłać za wszystkie ofiary złożone
dziś na tacę.
2. W czwartek 13 dzień miesiąca i nabożeństwo fatimskie. Serdecznie zapraszam na
wieczorną Mszę św. z procesją.
Zapraszam ministrantów, druhów strażaków i wszystkich czcicieli Matki Boskiej
Fatimskiej.
3. W piątek św. Maksymiliana Marii Kolbego. Odpust w Jadachach. Suma o 10.30.
4. W najbliższą sobotę przypada Uroczystość Wniebowzięcia NMP, jak również
parafialne dziękczynienie za tegoroczne plony.
Poświęcenie zbóż, ziół i kwiatów na Mszy św. o godz. 8.00 i 10.30
O 10.30 Msza św. dziękczynna za zbiory. Dziękować będziemy za zebrane w tym roku
plony. Zapraszam serdecznie do udziału. Odpust w parafii Ślęzaki.
5. Pamiętajmy o modlitwie za pielgrzymujących, uzależnionych od alkoholu i w intencji
tych którzy podjęli w sierpniu wezwanie do abstynencji..
6. Sołtys Chmielowa wraz z Radą Sołecką zapraszają na Gminne Dożynki na najbliższą
niedzielę 16 sierpnia. Uroczysta suma o godz.12.00 w Chmielowie. Po 16.00 zagra znany
zespół BACIARY.
7. Na stoliku wyłożone są gazety: Gość Niedzielny i Niedziela ( ).
8. Dziękuję za posprzątanie kościoła na dzisiejszą niedzielę i dekoracje kwiatową do
prezbiterium.
Na najbliższą niedzielę proszę parafian z numeru: 280, 264, 355, 235, 242, 258.
9. Do przyjęcia sakramentu małżeństwa przygotowują:
Konrad Misa syn Marka i Agnieszki zd. Strojek
Patrycja Pasek córka Stanisława Ireny zd. Kozdęba zap. I
10. Wczoraj na wieczny odpoczynek odprowadziliśmy śp. Bronisławę Witoń.
Polećmy ją w naszej modlitwie
Wszystkim obchodzącym w tym tygodniu imieniny, urodziny lub inne radości osobiste,
rodzinne czy małżeńskie składam serdeczne życzenia. Niech Was dobry Bóg błogosławi,
a Matka Najświętsza i św. Józef mają zawsze w swojej opiece.
Wszystkim życzę błogosławionej, spokojnej niedzieli.
Katecheza 9 sierpnia 2026.
Uczynki miłosierne względem ciała – chorych nawiedzać
Jednym z uczynków miłosierdzia względem ciała jest „chorych nawiedzać”. Sam
Jezus powiedział: „Byłem chory, a odwiedziliście Mnie” (Mt 25,36). W tych prostych
słowach Chrystus pokazuje, że każda wizyta u człowieka chorego jest jednocześnie
spotkaniem z Nim samym. Nie mówi: „uleczyliście Mnie” czy „usunęliście moje
cierpienie”, ale: „odwiedziliście Mnie”. Oznacza to, że już sama obecność przy
cierpiącym ma wielką wartość w oczach Boga. Słowa Jezusa skłaniają nas do
postawienia kilku ważnych pytań. Kim jest człowiek chory? Dlaczego odwiedziny są dla
chorego tak ważne? Jak możemy wypełniać ten uczynek miłosierdzia we współczesnym
świecie? Czy naprawdę dostrzegamy Chrystusa w człowieku cierpiącym?
Choroba jest jednym z najtrudniejszych doświadczeń ludzkiego życia. Nikt jej
nie planuje ani nie pragnie. Potrafi zmienić codzienne obowiązki, odebrać siły,
ograniczyć samodzielność i sprawić, że człowiek zaczyna czuć się ciężarem dla innych.
Często największym cierpieniem nie jest sam ból fizyczny, ale samotność. Wielu chorych
przyznaje, że najbardziej boli ich nie choroba, lecz poczucie opuszczenia. Gdy przestają
odwiedzać ich znajomi, a telefon milknie, rodzi się przekonanie, że nie są już nikomu
potrzebni. Chorzy potrzebują nie tylko lekarstw i profesjonalnej opieki, ale również
obecności drugiego człowieka, który poświęci im czas, wysłucha ich i okaże życzliwość.
Święta Matka Teresa z Kalkuty mówiła, że największą chorobą współczesnego
świata jest poczucie bycia niekochanym i niechcianym. Dlatego nie ograniczała swojej
posługi jedynie do opatrywania ran i podawania lekarstw. Przede wszystkim dawała
chorym swoją obecność, czułość i szacunek. Wiedziała, że człowiek potrzebuje nie tylko
leczenia ciała, ale również miłości, która uzdrawia serce. Odwiedzanie chorych nie
zawsze wymaga wielkich poświęceń. Czasem wystarczy kilka minut rozmowy, wspólna
modlitwa, przeczytanie fragmentu Pisma Świętego, pomoc w codziennych obowiązkach
czy zwykłe wysłuchanie drugiego człowieka. Nieraz największym darem jest cierpliwe
milczenie i obecność. Chory nie oczekuje pięknych przemówień ani gotowych
odpowiedzi na pytanie o sens cierpienia. Pragnie przede wszystkim wiedzieć, że nie
został zapomniany.
Pan Jezus powiedział: „Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi,
jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13,35). Odwiedzanie chorych jest jedną
z najpiękniejszych form takiej miłości. Wymaga czasu, cierpliwości i rezygnacji
z własnej wygody, ale właśnie dlatego ma tak wielką wartość. Miłosierdzie nie polega
jedynie na współczuciu, lecz na konkretnych czynach. Warto więc rozejrzeć się wokół
siebie. Być może niedaleko mieszka starszy sąsiad, którego od dawna nikt nie odwiedził.
Może ktoś z rodziny od wielu tygodni zmaga się z chorobą i czeka na zwykłą rozmowę.
A może w naszej parafii są osoby, które z powodu wieku lub cierpienia nie mogą już
uczestniczyć we Mszy Świętej. Dla nich nasza obecność może stać się znakiem, że Bóg
o nich nie zapomniał. Odwiedzając chorego z miłości do Chrystusa, nie tylko niesiemy
pomoc drugiemu człowiekowi. Bardzo często sami wracamy bogatsi o doświadczenie
pokory, wdzięczności i głębszego spojrzenia na życie. To właśnie chorzy uczą nas, jak
cenne są zdrowie, czas i obecność drugiego człowieka. A Pan Jezus zapewnia, że
wszystko, co uczynimy jednemu z tych najmniejszych, Jemu samemu uczynimy.